Cześć


Tak jak obiecałam, wracam do was. Dzisiaj o odniesiemy się do postu o Lilith, zapraszam więc na post o Sukkubach i Inkubach.


Sukkuby i Inkuby.



W wierzeniach żydowskich są to demony seksualne (potomkowie Lilith i samego Szatana bądź innych demonów), które mają za zadanie zgwałcić zarówno kobiety, jak i mężczyzn przez sen. Są to wedle mojej opinii, jedne z gorszych demonów, chociaż nie są one najgorsze, mimo tego i tak nie są cudowne.
Demony te są podzielone na płeć: Sukkuby to demony żeńskie, a inkuby to demony męskie. Rola obydwóch rodzajów demonów jest jednak taka sama: Wybrać ofiarę i zmienić jej życie w koszmar.

Seksowny Sukkub


Ich nadrzędnym celem jest gwałt poprzez sen, dzięki temu mogą uzyskać potrzebną sobie energię, a jednocześnie zasiać w swoim żywicielu ziarno rozwiązłości. Osoby często nawiedzane przez te demony, zazwyczaj schodzą na stronę ciemności, bliżej również jest im do zdrad. Problematyczny również jest fakt, wysysania z ludzi energii życiowej. Dzięki takiemu zabiegowi Sukkub bądź inkub ma możliwość łatwiejszego dostępu do takiej osoby, gdyż nie ma ona w sobie tyle siły witalnej, by się bronić, ale również zabieg ten sprawia, że życie żywiciela staje się koszmarem.


Sposób działania Sukkubów i Inkubów.



Jak już wyżej napisałam, są to demony nocne, co za tym idzie? Działają one głównie pod przykrywką nocy, chociaż zdarzają się przypadki, że nawiedziły one człowieka na popołudniowej drzemce.
Wracając jednak do meritum, ich działanie jest dość proste: Przychodzą do śpiącej osoby, zsyłają na nią najczęściej koszmary (chociaż, jeśli demon polubił danego żywiciela, to może zesłać dobre sny), podczas koszmaru demon pieści swojego żywiciela, by doprowadzić go oralnie na sam szczyt. Uczucie jednak wcale nie jest miłe i takie ma być, zdarza się, że osoby, które przeżywają takie „igraszki”, nie chcą przez dłuższy czas uprawiać seksu i czują się wykorzystane.

Inkub zabawiający się z kobietą


Demony te często pobierają przy okazji „igraszek”, spermę męczonej osoby i sztucznie płodzą, z niczego nieświadomą śpiącą kobietą dziecko, bądź same stają się matkami poprzez wprowadzenie owej spermy w swoje ciało.
Dzieci z takim pochodzenie, zwane są Kambionami, są to niezwykłe dzieci, którym bliżej jest do diabełków niż do dzieci. Często również są na usługach demonów i samego szatana. Dzięki temu, że z wierzchu przypominają ludzi, są stanie siać zamęt i chaos, tam, gdzie zostaną posłane. Tutaj warto również nadmienić, że dzieci takie z wierzchu i w środku nie różnią się niczym od ludzkiego dziecka, to ich serca i umysłu, są przepełnione, demonicznymi mocami i zachowaniami, które mogą uwidaczniać podczas swojej egzystencji.


Ochrona przed demonami.



Każdy, kto dłużej czyta mojego bloga, doskonale wie, że zawsze staram się rekomendować jakieś rytuały, które pomogą w uporaniu się z różnymi mocami, marami, demonami itd. Zawsze powtarzam, że lepiej jest zapobiegać niż, uciekać w popłochu.

Właśnie dlatego mam dla was kilka propozycji na ochronę przed tymi demonami:


  • Ochrona Snów.

Częstym zabiegiem stosowanym przez młodsze pokolenie jest ochrona snów, poprzez łapacz snów, którego zadaniem jest wyłapywanie złych snów. Problem w tym, że Sukkuby i Inkuby, mają większą moc niż łapacz snów.

Na te konkretne demony najlepiej sprawdzi się metoda trzech nasion. Polega to na tym, że do kawałka pieluchy bądź małej sakiewki (musi być ona przewiewna), dajemy trzy nasiona z jabłka, następnie mocujemy tobołek z nasionami na odwrotnej stronie poduszki (tej, która dotyka prześcieradła). Z zawiniątkiem pod poduszką śpimy przez siedem nocy. Po tym czasie tobołek z ziarnami zabieramy spod poduszki, a ziarna rzucamy pod drzwi (najlepiej wejściowe lub do pokoju).

Ta metoda sprawi, że dostanie się zarówno do pomieszczenia, jak i i do snów będzie dla tych demonów trudniejsze.

  • Ochrona Umysłu.

Ten rodzaj magi jest również mega przydatny, sukkuby i inkuby zsyłają sny, do naszej podświadomości, a skoro to wszystko dzieje się w naszej głowie, jesteśmy w stanie wpłynąć na to. Pewnie każdy z was (mam nadzieję, jeśli nie to spojler) pamięta scenę z Harrego Pottera, jak Harry uczył się Oklumęcji. My możemy zrobić dokładnie to samo, nauczyć się jak nie wpuszczać istot do swojej głowy.

Oczywiście nic nie stanie się od razu, tego typu ochrona wymaga czasu i praktyki. Jednak jest to dość skuteczna metoda ochrony.

W przypadku tej metody najlepszym sposobem nauki i opanowania jej, jest wizualizacja. Oczywiście nie każę wam wyobrażać sobie muru, wizualizacja ta raczej będzie miała za zadanie pokazać wam waszą wewnętrzną harmonię i siłę. Stosując tę metodę staram się zawsze wyciszyć i wyobrazić sobie jak mój umysł i serce oraz inne organy łączą się w całość, tworząc harmonijną jedność, następnie wyobrażam sobie, że ta jedność wypełnia mnie całą. Zachowanie w sobie harmonii jest kluczem do opanowania tej metody.


  • Rytuał ochronny.

Metoda rytuału ochronnego, nigdy mi się nie znudzi. Jest nie tylko silna, ale i również pewna (nawet jeśli nie ochronimy się przed tymi demonami, to ochrona zadziała na byty o mniejszej mocy).

Rytuał ochronny w tym przypadku, zaczynam od rozstawienia białych świec w oku łóżka, rozkładam również kryształ górski. Następnie bierzemy kadzielnice i okadzamy łóżko mieszanką kadzidła z białej szałwii i lawendy. Po okadzeniu łóżka odpalamy świecę i siadamy na min.
Bierzemy dwa głębokie wdechy i wyciszamy się, kiedy poczujemy się w pełni zharmonizowani ze swoją energią, zaczynamy wizualizować sobie jak wraz z dymem kadzidła oczyszcza się wszystko. Pamiętajcie, że wasza wizualizacja musi dosięgnąć każdego pomieszczenia. Odpuszczenie sobie nielubianego pomieszczenia może mieć fatalne skutki. Kiedy dotrzecie wizualizacją wszędzie, wyobraźcie sobie jak świeże i czyste powietrze, wpada oknami do waszego domu, wymiatając to, co złe wraz z dymem kadzidła. W momencie wyczyszczenia przez was każdego pomieszczenia zamknijcie dostęp do powierza, weźcie głęboki wdech i odetchnijcie spokojnie. Powoli wróćcie z wizualizacyjnej podróży, następnie zgaście świecę i oczyśćcie kryształ górski (najlepiej wodą księżycową).

Rytuał ten można powtarzać kilkukrotnie.



Ochrona przed tymi demonami jest bardzo ważna, dlatego zachęcam was do stosowania choćby jednego rytuału. Jeśli zaś czujecie, że już jesteście ofiarami sukkuba lub inkuba niezwłocznie wykonujcie wszystkie rytuały, najlepiej kilkukrotnie. Nie pozwólcie na to, by te demony sterowały waszym życiem.




Mam nadzieję, że post wam się spodobał.

W poście nie wspomniałam o paraliżu sennym, często łączonym sukkubami i inkubami, gdyż na temat tego oraz kilku innych ciekawych przypadłości mam już przygotowany post, który za niedługo pojawi się na blogu, więc radzę czekać.

Dzisiejszy post powstał we współpracy z dobrze wam już znanym sklepem ezoterycznym

Gdzie czeka was sporo nowości między innymi wymieniana już dzisiaj w poście kadzielnica, kryształ górski, czy kadzidło z białej szałwii.
Serdecznie zapraszam do odwiedzenia sklepu, można tam nabyć naprawdę ciekawe oraz potrzebne, rzeczy do uprawiania magi.

Dzisiejszy post opierał się na takich źródłach jak:

„Magia ochronna w praktyce” autorstwa Ellen Dugan.

„Młot na czarownice” autorstwa Malleus Maleficarum.

Mam nadzieję, że post wam się podobał. Jak zwykle zachęcam do dzielenia się opiniami w komentarzach.

Do zobaczenia.

29 komentarzy:

  1. Biała szałwia często jest wykorzywtywana do okadzania. Mam w planie w najbliższą sobotę (M.B. Zielnej) zebrać zioła do kadzidełek. Podstawą będzie bylica, macierzanka, szałwwia, dziewanna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tych demonach i szczerze mówiąc zaciekawiłaś mnie. Co do łapacza snów - od kiedy wisi niedaleko mojego łóżka to koszmary pojawiają się częściej :p

    OdpowiedzUsuń
  3. o samych ochronach powinnaś napisać oddzielne wpisy ;-). Co do samych demonów, kiedyś bardzo zaczytywałam się w tej tematyce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, tematyka bardzo ciekawa, zatem chętnie widziałabym jej rozbudowanie w kilku dodatkowych postach. :)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za podwinięcie pomysłu, z chęcią zrobię taki post.

      Usuń
    3. U Ciebie zawsze znajdę informacje, które wcześniej umykały mojej uwadze, a bardzo lubię zagłębiać się w posobne klimatycznie tematy. Zatem działaj! :)

      Usuń
    4. Ja też chętnie dowiem się więcej o ochronach i sposobach jakie możemy stosować samodzielnie w domu.

      Usuń
  4. Bardzo lubię, kiedy takie postaci pojawiają się w fabule książek fantastycznych, ich różnorodność jest intrygującym wabikiem, zwłaszcza, kiedy opanowują dusze bohaterów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio spotkałam się z tym elementem w "Inkubie" Artura Urbanowicza, przyjemnie przeniosłam się do świata wyobraźni. :)

      Usuń
  5. Jakoś nie za bardo podobają mi się te demony, chociaż pierwszy raz o nich słyszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeraża mnie tematyka demonów i innych straszydeł. O tych nigdy nie słyszałam ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. kim dokładnie była Lilith?

    OdpowiedzUsuń
  8. „Młot na czarownice” - mój Boże! To niedługo wymienią na młot na gender

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejny bardzo ciekawy wpis, można się sporo dowiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo interesujący post, chętnie będę zaglądać do Ciebie częściej. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo zaciekawił mnie Twój wpis, choć demony mnie przerażają

    OdpowiedzUsuń
  12. masz ciekawe, rzadko spotykane zainteresowanie, ja się na tym kompletnie nie znam ale przyjemne się czyta:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nazwy tych tworów kojarzę głównie z gier komputerowych bądź jakichś filmów. Trochę znam tematykę i wiem czym poszczególne demony się "zajmują", ale nic więcej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie słyszałam o tych demonach. Co samego snu to ja staram się dobrze wyciszyć po całym dniu wówczas lepiej mi się śpi nic złego się nie śni

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam wcześniej o tych demonach, no ale też jakoś nigdy nie zagłębiałam się w taką tematykę. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam o tych demonach. Rzadko kiedy coś mi się śni a już tym bardziej jakieś demony. Jednak fajnie się czytało Twój wpis.

    OdpowiedzUsuń
  17. Co to za demony. Jakoś ta strona w życiu mnie nigdy nie intereowala. A sen hmm czasami coś tam śnie ale jakoś bieżą przesady.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, sukuby i inkuby to niefajne demony! Na szczęście ja się z nimi spotykałam tylko w grach i książkach, bo tak naprawdę mało wierzę w ich istnienie, a tym bardziej działanie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wpis o Lilith bardzo mi się podobał i wiele mi wyjaśnił. Ten również jest ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wpis na prawdę bardzo ciekawy i intrygujący. Czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy w jak ograniczony sposób patrzymy na świat i to, co nas otacza.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem czy przypadkiem nie miałam do czynienia z inkubem, ale jak trzy tygodnie temu oczyściłam mieszkanie dymem z kadzidła, to już nic dziwnego się nie dzieje od tamtej pory O.o

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwszy raz słyszę o tych demonach. Na szczęście demony mi się nie śniły i mam nadzieję, że nie będą

    OdpowiedzUsuń