Strony

niedziela, 31 maja 2020

Sabat Lughnasadh, Sabat Lammas - Podstawowa wiedza i przydatne rytuały.

Cześć


Dzisiaj omówię wam ostatni Sabat z koła roku czarownic.


Sabat Lughnasadh.



Sabat ten obchodzony jest 1 Sierpnia, jest to sabat pierwszych plonów oraz chleba. Nasi przodkowie nazywali go również Sabatem Lammas, podczas tego sabatu nasi przodkowie dziękowali za pierwsze zbiory. Zbierali się przy dużym ognisku i jedli pierwszy upieczony chleb z nowo zebranych plonów, podczas świętowania praktykowali również magię ochronną, która miała im pomóc w uporaniu się z nadchodzącymi zimnymi dniami.
Podczas tego Sabatu możemy zwiększyć swój kontakt z naturą, poprzez celebrację sabatu, jak i zbieranie plonów oraz przygotowanie pozostałych roślin na zimowanie.


Snobek zbóż




Obchody Sabatu Lammas w dawnych czasach.



Zastanawiacie się pewnie, jak wyglądały obchody Sabatu Lammas?
Jak większość świąt naszych przodków obchodzonych od początku wiosny do końca lata, obchody zawsze były huczne i pełne przepychu. Tradycyjnie już było ognisko i wielka biesiada, tańce oraz szeroko pojęta zabawa. Różnica jednak jest taka, że w tym czasie nasi przodkowie w tym czasie stosowali również magię ochronną. Zarówno magię ochronną domu, jak i zwierząt.
No właśnie magia ochronna zwierząt, nasi przodkowie wierzyli, że nie powinno się chronić tylko siebie i domostwa, ale również i zwierzęta, które były pomocą oraz pożywieniem dla rodziny.
Prowadzili więc zwierzęta przez płytkie wody, miało to na celu oczyszczenie ich i pobłogosławienie im w formie płodności na przyszły rok.


Rytualny Stolik



Tak jak już wspomniałam sabat, ten zwany jest świętem chleba, oznacza to, że jednym z obchodów tego święta było również tradycyjne pieczenie chleba. Najczęściej kobiety piekły chleb z zebranych plonów z samego rana (inaczej nie udałoby się im na czas upiec chleba), czekał on na wieczorną ucztę, podczas której był rytualnie spożywany, rzucano okruchy za siebie przed siebie i przez oba ramiona. Miało to na celu uproszenie i dziękowanie bóstwom za obfite plony oraz wypraszanie większych w przyszłym roku.



Dzisiejsze obchody Sabatu Lammas.



Obecnie Sabat Lammas obchodzony jest jak większość naszych rodzimych świąt, przez małą grupę ludzi, która stara się kultywować tradycje naszych przodków. Nie ma już hucznego ogniska, ale rytualne pieczenie i spożywanie chleba pozostało w tradycji do dzisiaj.
Jeśli chcemy celebrować to święto, możemy zapalić kadzidło o zapachu róży i drzewa sandałowego, ustroić swoje domy, zrobić grilla lub upiec chleb. Nie zależnie od tego, jaką wybierzemy formę celebracji, najważniejszy jest fakt, podziękowania naturze za otrzymane dary i prośba o dalsze błogosławieństwo.



Rytualnie upieczony chlebek



Jeśli mam być szczera ja podczas tego sabatu, uwielbiam piec chleb i jednocześnie za jego pomocą odprawiam zaklęcie błogosławieństwa. Dziwny zwyczaj, ale już tłumaczę, o co chodzi.

W dzień Sabatu Lammas (nie zależnie czy jest to środek tygodnia, czy też nie) wstaję wcześnie rano i staram się upiec chleb (jeśli pracujecie na rano, przygotujcie go w wieczór poprzedzający sabat), kiedy już chleb mam upieczony, rysuje nad nim pentagram i kroję go. Pierwszą kromkę dziele na pięć równych części, następnie zapalam świece w kolorze żółtym lub pomarańczowym (tak robię to w kuchni 😉) siadam na ziemi i chwilę medytuję, kiedy poczuję, że jestem gotowa, wypowiadam te słowa:


„Ukochana matko, na twoje łono składam ten wypiek.
Niechaj będzie on świadectwem mej pracy oraz darów, jakie mi dałaś.
Niech dzieło moich rąk, a twoich plonów uchroni mnie od złego i błogosławi mi.
Niechaj przyszły rok będzie równie obfity w twe dary, jak ten.”


Następnie zjadam jedną część chleba, a cztery pozostałe kruszę i rozsypuję w cztery różne strony świata (oczywiście na podwórku).


Obchody tego święta różną się tak samo, jak my, ważne jest to, by nie zapominać o tradycji i celebrować ją nie zależnie od wiary. Wszystko to jest spuścizną naszych przodków, która jeśli nie zostanie przekazana dalej, zaginie w mrokach historii.



Mam nadzieję, że post wam się spodobał. Tak jak wspominałam wcześniej, jest to już ostatnie święto z koła roku czarownic. Oznacza to, że na blogu spokojnie znajdziecie każdy Sabat, jeśli będzie wam potrzebny 😉

Dzisiejszy post w całości powstał na podstawie książki

"Lammas. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto żniw" autorstwa Melanie Marquis. 

Jak zwykle zachęcam do dzielenia się opiniami w komentarzach.

Do zobaczenia w kolejnym poście.

27 komentarzy:

  1. Jestem pod wrażeniem Twojego bloga. Taka ogromna wiedza, o tak niespotykanej tematyce, wow!

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie rytuały są mi zupełnie obce - ale bardzo ciekawie i obrazowo o nich piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli omówiłaś wszystkie sabaty, bo ten jest ostatni, to szukam i czytam. :) Najbardziej w tym sabacie podoba mi się rytuał pieczenia chleba. Może to zrobię?
    Świetnie, że prowadzisz taki oryginalny blog. Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet nie wiedziałam, że takie "święto" jest w ogóle i że jest obchodzone przez ludzi. Dzięki Tobie i Twojemu blogowi dowiaduje się ciekawych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To wszystko jest bardzo ciekawe i mega wciągające, ale muszę przyznać, że za każdym razem kiedy w jodze na Twojego bloga odczuwam jakąś taka nutkę niepokoju... :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie omówiłaś wszystko, podobają mi się te ciekawostki na temat sabatu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przejęliśmy ( katolicy) to jako Zielone Świątki. Magia ochronna dziś - poświęcona palma ma chronić rodzinę od nieszczęść i burz. Wiele nam dotąd zostało z dawnych czasów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz takie inne zainteresowania jak da się zauważyć po kolejnym wpisie:) Nie znałam tego święta jakie dziś opisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  9. żałuję, że w szkole uczyłam się mitologii greckiej i rzymskiej a w programie nie było niczego o naszej słowiańskiej przeszłości i wierzeniach, a to bardzo ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  10. Sabat kojarzy mi się tylko z "Pamiętnikami wampirów" i Sabatem Bliźniąt :)
    Klimaty czarownic są bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wrażenie że takie niektóre świeta są na wsiach obchodzone do dziś. Ja chętnie poznam nasze dawne zwyczaje i kulturę słowiańską

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się fakt, że jesteś tak mocno zainteresowana tematem czarownic i magii że masz niesamowitą wiedzę na ten temat i ciągle mnie zaskakujesz kolejnymi wpisami.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ważne jest pielęgnowanie takich ważnych rytuałów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa sprawa. Sabaty się niestety źle kojarzą, a swoją drogą nawet nie wiedziałam, że wciąż działają i są organizowane :)

    OdpowiedzUsuń
  15. a mnie od razu przypomina się sabat w Salem

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś nie dowiadywałam sie o sabacie ale pos tjest bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  17. Czasem wydaje mi się, że nasi przodkowie specjalnie wymyślali jakieś święta czy obrzędy, byle by tylko trochę pobawić się, poświętować i odetchnąć od życia codziennego.

    OdpowiedzUsuń
  18. to błogosławieństwo może być dodatkową motywacją do działania.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej wiedzy. Przyznam, że pierwszy raz słyszę o tym ale bardzo mnie zaciekawił ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  20. Trzeba przyznać, że obecność dawnych rytuałów we współczesnych czasach sprawia przyjemne wrażenie, zachowanie tradycji, nawet jeśli w bardzo okrojonej formie, ukłon w stronę przeszłych pokoleń.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ach te czarownice. Wszędzie ich wiele. Ale to dobrze. Myślę, że w piekle jest ciekawiej niż w niebie. Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym sabacie. Kolejny ciekawy wpis, dzięki któremu dowiedziałam się czegoś nowego. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Magia i wierzenia słowiańskie...ja uwielbiam takie tematy. A chleb ma tak szeroka symbolikę .

    OdpowiedzUsuń
  24. We współczesnych próbach odtworzenia słowiańsich wierzeń jest jednak wiele domnienań i obawiam się, że czasem tworzy się sztuczne twory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to możliwe nie przeczę, ale czy różne inne wiary też nie stworzyły nowych tworów na przestrzeni dekad?. Każda wiara, która teraz jest celebrowana odbiega od początkowych celebracji, według mnie nie jest to niczym złym. Świadczy to tylko o tym, że świat jak i ludzie zmieniają się i dopasowują do sytuacji.

      Usuń
  25. Obrzędy roku czarownic są ciekawe i nawet o nich nie słyszałam, ale teraz dzięki Tobie je znam. Ten dzień akurat mogę "świętować" i upiec chleb

    OdpowiedzUsuń